Zrozumiałam więc, że to musi być niebo i Bóg, lecz zdziwiło mnie - bo umysł miałam trzeźwy - że pozostaję wciąż sama i znikąd nie mam przewodników, wszak w Bożej bliskości mieszkają zastępy aniołów i wszelkich świetlistych bytów, l poczułam coś jak wiatr, ni ciepły, ni gorący, który owiał mnie całą jakbym się dostała w pobliże wielkiego powietrznego wiru: odpychała mnie ta siła od światła i była między mną a światłem niewidzialną lecz wyczuwalną granicą, l mimo że chciałam ją przejść i ciągnęło mnie do światła jak nic nigdy przedtem, byłam słaba i nie miałam dość siły. Aż w mojej głowie pojawił się głos, który mógłby być zarówno moim głosem, jak głosem kogokolwiek innego, i rzekł mi ów głos: "To jest czas". Wtedy pojęłam o świecie całą prawdę - że to czas uniemożliwia światłu dotarcie do nas. Czas nas oddziela od Boga i dopóki jesteśmy w czasie, jesteśmy uwięzieni i wydani na pastwę ciemności, l dopiero śmierć nas uwalnia z jego oków, ale wtedy nic nie mamy już do powiedzenia o życiu. Wówczas to ogarnął mnie smutek, chociaż moje oczy widziały cały ogrom światła. Nie pragnęłam niczego innego, jak tylko umrzeć na zawsze, i chyba umarłam, bo nagle wiatr czasu zniknął i ja pogrążyłam się w świetle. A jedyne, co można powiedzieć .

– Odkładając temat Debbie na bok – powiedziałam, machając ręką, żeby pokazać, że Debbie zostaje usunięta z obrazka ilustrującego temat rozmowy. – Ktoś zabił Jerry’ego Falcona i ukrył go w twojej szafie. To sprawiło i tobie, i mnie więcej kłopotów niż właściwa misja, którą było szukanie Billa. Kto mógłby zrobić coś takiego? To musiałby być ktoś naprawdę złośliwy.. Pewność siebie. Moja dziewczyna unikała konfliktów. Nie goniłaby nietoperza z miotłą.. Czy zmartwienia. Pewnie i jedno, i drugie. Zapewne od dawna znał nieżyjącego Szkota.. Ja również. Ale tu nie chodzi o mnie. Słuchaj, nie nalegam na to by poznać. Moim ramieniu Grace.. - Chodźcie, dziewczęta, zrobimy kanapkę z Baileya - za­chichotał. - Mam nadzieję, że to nie jedyny trójkącik, w jakim wyląduję tego wieczoru.. Kiedy opuścił ręce, zadrżałam z ulgą.. Znałam, ale brzmiał tragicznie, musiałam więc wyjść i ukorzyć się przed gliniarzami, jak mała. Naprawdę? — wyraziłam powątpiewanie, zastanawiając się jednocześnie, jak mogą wyglądać zajęcia z końmi.. Talerzach w kształcie serc. - Poprawia okulary. - Wiadomo że prawdziwe serca wcale nie są w.